poniedziałek, 25 stycznia 2021

Prolog


- Smoki zwykle ignorują ludzi – powiedział Siero znudzony.

- Więc dlaczego wszyscy się ich boją? - dziesięcioletni Veso nie poddawał się.

- A czy ty nie bałbyś się wielkiej bestii, co przelatuje ci nad głową, zionie ogniem i może cię zjeść? - wypowiadając ostatnie słowo nauczyciel szczypnął chłopca w brzuch, ten roześmiał się.

- Skoro one ignorowałyby mnie, to po co miałbym się bać?

Siero wymownie spojrzał w sufit. Nauczanie było jego pasją. Wprowadził w dorosłość wiele dzieci, w tym ojca Veso, króla Ireki, jednak z wiekiem miał czasami dosyć. Jego umysł nie pracował już tak szybko jak wymagała tego jego profesja.

- Jeśli kiedykolwiek spotkasz smoka, po prostu go omiń. Nie podchodź. On ciebie nie zaatakuje, ale jeśli podejdziesz, zaczepisz, to kto wie. Jakby nie patrzeć, dawniej służyły do walki.

- Ty je kiedyś widziałeś?

- Niestety nie – westchnął.

Żałował tego. Chciałby na własne oczy przekonać się, ile prawdy jest w opowieściach. W dawnych czasach jeden smok potrafił pokonać całą armię. Rzeczywiście są tak wielkie?

- Mało ich jest? - książę wyraźnie się naburmuszył.

- Mówią o pięciu. Po upadku ich panów wielu ludzi próbowała je poskromić. Nikt, kto wpadł na ten pomysł, nie przeżył. Postanowiono więc je zabić, tak dla pewności.

- Małych smoczków nie ma? - rzucił głosem pełnym nadziei.

- Nikt takowych nie widział.

- Szkoda – stwierdził Veso ze smutkiem. - Powiedz mi, jak dawno to było? Kiedy ludzie nimi władali?

- Tak dawno, że po tamtych czasach nic już nie zostało. Nawet mury prawie skruszały.

- I panowała nad nimi królewska rodzina czarodziejów? Tak?

- Dokładnie, a dlaczego?

- No bo byli czarodziejami! - krzyknął. - Dziś też już nie ma czarodziejów?

- Jak to nie? Przecież zaledwie tydzień temu gościł takowy na dworze. Wyciągał ci monety z uszu. Nie pamiętasz?

- To zwykłe kuglarskie sztuczki, a nie magia. Nie mów, że się na to nabrałeś

- Tamta magia też zniknęła.

Za jakiś czas, gdy Veso podrośnie Siero nieco rozszerzy mu lekcję historii. Wprowadzi więcej nazwisk, których i tak młody książę pewnie nie zapamięta. Utrwalą mu je w pamięci kuglarze, artyści, aktorzy, którzy od miasta do miasta i opowiadają wszelkie legendy...

Lubię rozmawiać
vperovpero@gmail.com